Dzisiejszy dzień, pomimo temperatury znacznie przewyższającej moje oczekiwania, spędziłam na dworze. Patrząc na termometr, można pomyśleć, iż jest to odrobinę szalone, ale wreszcie znalazła się okazja by na chwilę odrzucić wszystkie dręczące myśli, obowiązki na bok i poświęcić czas na lenistwo. W takie dni jak ten w duchu dziękuję, wszystkim domownikom, którzy zdecydowali się na zakup basenu. Także w ten piękny upalny dzień, gdy każdy narzeka na żar lejący się z nieba, ja miewałam chwile zwątpienia i żalenia się siostrze, że chyba zaraz zamarznę na kość. To jest recepta na szczęście.
Nawiązując do przetrwania w trakcie upału, pochwalę się moim ostatnim zakupem (całkiem przypadkowym). Otóż kupiłam sobie wiatraczek do komputera na USB. Małe, a tak niesamowicie cieszy :)
Więc teraz tym bardziej nie można mnie oderwać od laptopa. Polecam.
Pokażę Wam mój dzisiejszy outfit :)
Nawiązując do przetrwania w trakcie upału, pochwalę się moim ostatnim zakupem (całkiem przypadkowym). Otóż kupiłam sobie wiatraczek do komputera na USB. Małe, a tak niesamowicie cieszy :)
Więc teraz tym bardziej nie można mnie oderwać od laptopa. Polecam.
Pokażę Wam mój dzisiejszy outfit :)







