Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczotka. Pokaż wszystkie posty

12 lipca 2014

Mój Tangle Teezer

Dzisiaj słów kilka o szczotce Tangle Teezer. Skuszona dobrymi opiniami i obietnicami producenta zdecydowałam się na zakup. Od jakiegoś czasu mam problem z wypadającymi włosami (głównie przez stres). Miałam już dosyć widoku kępy włosów na szczotce po każdorazowym czesaniu. 
Dla niewtajemniczonych: fenomenem tej szczotki mają być miękkie igiełki ułożone w dwóch warstwach (o różnej długości). Sprawia to, że rozczesywanie kołtunów staje się możliwe, szczotka spełnia funkcję masażera, co po pewnym czasie nadaje włosom połysk. 

Tak obiecywali, a jak jest? Nie zawiodłam się. Po pierwsze zachwyciło mnie wykonanie i wygląd. Wygląda solidnie. Moja wersja "sheep" bardzo przypadła mi do gustu. Szczotka wygląda na solidną, łatwo z niej wyjąć włosy. Rzeczywiście fajnie masuje skórę głowy. A teraz co najważniejsze (wydaje mi się że to nie placebo), sprawia że ze szczotki zaczęłam wyjmować mniej włosów, co mnie bardzo cieszy. Fajna jest też możliwość czesania na mokro. 

Jeśli już mam się czegoś przyczepić, to na początku mnie poirytował fakt, że rozczesywanie włosów tą szczotka zajmuje mi 5 razy tyle co normalną. Ale coś za coś, więc warto. 


Wybrałam kompakt, bo można go wrzucić do torebki i w przeciwieństwie do standardowej wersji pasuje dla leworęcznych  :)